Zajęcia dodatkowe – tak czy nie?!

Za moment wrzesień, nowy rok szkolny i nowe wyzwania, tak przed rodzicami jak i dziećmi. Zwykle to w tym okresie planujemy aktywności na nowy sezon –  wybieramy zajęcia dodatkowe, myślimy o rozwoju naszych pociech. Wybór jest ogromny, a aspiracje rodziców chociaż uzasadnione i wynikające z marzeń o lepszej przyszłości dla dziecka, są niejednokrotnie odrobinę  przesadzone. Jak w tym znaleźć zdrowy balans?

 

Szkoła czy przedszkole to najczęściej kilka godzin w ciągu dnia, wypełnionych rozmaitymi aktywnościami, dopasowanymi do wieku i potrzeb dziecka. O ile starsze dzieci mają niejednokrotnie zapełniony planem lekcji cały dzień, o tyle młodsze spędzają na zajęciach 4- 5 godzin i potrzebują dodatkowych rozrywek, sportu itp.

Moda na zajęcia dodatkowe przyszła do Polski kilka lat temu i miała uzupełnić co tu dużo mówić – niejednokrotnie mało ciekawą ofertę szkolną. Chiński, szermierka, kaligrafia, ceramika –  wybierać można w nieskończoność.

Czy to jednak zawsze dobry pomysł? Na co uważać?

 

Zajęcia dodatkowe –  jak wybrać?

Wielu z nas wybiera zajęcia dodatkowe, które mają wspierać dziecko w nauce szkolnej, czyli de facto popularne korepetycje.

Nauka angielskiego, niemieckiego, matematyki, czy innych przedmiotów, z którymi dziecko ma problem lub którymi się interesuje, ma sens, może być wsparciem, zwłaszcza jeśli dziecko faktycznie widzi potrzebę takiej pracy i nauka dodatkowa pomaga we funkcjonowaniu w szkole.

Wybór innych zajęć powinien być przede wszystkim podyktowany zainteresowaniami dziecka. Oczywiście warto malucha zachęcać do spróbowania różnych aktywności w myśl zasady, że jeśli nie spróbowaliśmy to tak naprawdę nie możemy wiedzieć, czy coś się nam podoba, ale zmuszanie do czegoś czego dziecko nie lubi, nie chce, nie jest dobrym pomysłem.

Podobnie działa wybieranie zajęć dodatkowych pod kontem tego co się opłaca, jest modne, z jednoczesnym bagatelizowaniem predyspozycji dziecka i jego naturalnych talentów. To działa na krótką metę i raczej nie wpływa pozytywnie na zainteresowanie tematem, samopoczucie dziecka czy jego poczucie własnej wartości.

Zajęcia dodatkowe –  jak nie przesadzić?

Wielu rodziców wybierając zajęcia dodatkowe dla swojej pociechy stara się w grafiku zmieścić jak najwięcej. „Lepiej niech robi coś konstruktywnego niż siedzi i patrzy w ekran” – myślimy.

To podejście ma oczywiście w sobie ziarenko dobrych intencji, ale nie bierze pod uwagę konieczności posiadania przez dziecko swojej własnej przestrzeni, czasu na odpoczynek, czy na nudę. Każdy z nas ma różne potrzeby: w tym kontaktów społecznych, rozrywki. Życie nie składa się z samych obowiązków.

Dzieci, wbrew temu co nam się wydaje, pracują bardzo ciężko. Rozwój i nauka są wbrew stereotypom ciężką pracą, a spędzanie kilku godzin wśród rówieśników, w hałasie, niejednokrotnie w narażeniu na stres, trudności, może potężnie męczyć.

Do tego dochodzą prace domowe, dojazdy, inne obowiązki. Jeśli dodatkowo dołożymy dziecku zajęcia dodatkowe, które zabiorą 2 czy 3 popołudnia w tygodniu, możemy naprawdę przesadzić.

Zajęcia warto planować tak, aby uwzględnić dla dziecka czas na odpoczynek, zabawę z rówieśnikami, czy właśnie nic nierobienie.

  

Zajęcia dodatkowe –  ubezpiecz dziecko!

Warto również przy tej okazji przypomnieć o ubezpieczeniu dziecka. Jeśli wybieramy zajęcia sportowe, taneczne itp., koniecznie zadbajmy o NNW. Takie ubezpieczenie zwykle kupujemy we wrześniu –  warto pamiętać, że działa ono również poza szkołą.

Dobre NNW to święty spokój i poczucie bezpieczeństwa. Nie wiesz jakie wybrać? Porównaj oferty na finli.pl lub zapytaj naszego Doradcy!

Nie kupuj słabego ubezpieczenia dla dziecka!

Już za moment wrzesień, czas kompletowania wyprawki szkolnej, w której oprócz zeszytów, piórnika czy podręczników, dla bezpieczeństwa naszej pociechy, powinno znaleźć się także ubezpieczenie NNW dziecka. Produkt ten jest teoretycznie dobrze znany. Zwykle kupujemy go we wrześniu w szkole czy przedszkolu albo za ich pośrednictwem, ale niestety, zwykle wybierany bez refleksji i pochopnie. Dużo więcej uwagi poświęcamy wyborowi ubezpieczenia dla auta niż tego, które ma chronić nasze dziecko. To kontrowersyjna prawda, z którą w tym roku warto się zmierzyć i wybrać mądrze!

 

NNW dziecka, czyli ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków, to jak wynika z nazwy przede wszystkim ubezpieczenie, które ma nas chronić w sytuacji wystąpienia nieszczęśliwego zdarzenia, jakim jest upadek, kontuzja, złamanie kończyny czy inne tego typu niefortunne okoliczności, których w życiu niestety nie brakuje.

Dzieci chorują, zdarzają się im także wypadki. Wynika to z większej ruchliwości, uprawiania sportów, czasami z braku wyobraźni czy nieostrożności.

NNW dziecka powinno nas zabezpieczać przed konsekwencjami takiego zdarzenia, a więc dostarczać środków na leczenie, rehabilitację itp., ale od wielu lat jest znacznie bardziej kompleksowym produktem, który może być wsparciem nie tylko wtedy, kiedy dojdzie do wypadku.

 

Dlaczego warto mieć dobre NNW?

 

Nie każde ubezpieczenie zadziała jednak tak, jak opisaliśmy to na wstępie. Część polis oferowanych przez ubezpieczycieli ma bardzo wąski zakres i niskie sumy ubezpieczeniowe. Takie ubezpieczenie, nawet jeśli je posiadamy, da co najwyżej złudne poczucie bezpieczeństwa. Jeśli nic się nie stanie, nie przeżyjemy rozczarowania, niemniej, jeśli faktycznie dojdzie do wypadku, wypłata z ubezpieczenia może być symboliczna.

Przekonała się o tym pani Ewa, której syn złamał nogę podczas uprawiania sportów zimowych. Co prawda kończyna została zaopatrzona w państwowym szpitalu, ale dalsze leczenie ortopedyczne i rehabilitację, pani Ewa musiała wziąć na siebie. Terminy były zbyt odległe, a problemy z chodzeniem i sprawnością u kilkulatka, nie mogły czekać na termin przypisany w przychodni, która udziela świadczeń w ramach NFZ.

Całość kosztów leczenia i rehabilitacji wyniosła ponad 5 tys. złotych. Ubezpieczyciel wypłacił pani Ewie 800 zł.

Dobra polisa ochroniłaby rodzinę pani Ewy przed nieprzewidzianymi wydatkami i pozwoliłaby jeszcze lepiej zadbać o zdrowie syna.

Warto podkreślić, że było to zdarzenie niezbyt poważne, a złamana kończyna finalnie dość dobrze się zrosła. Gdyby w tej sytuacji konieczna była operacja ortopedyczna czy inne kosztowne zabiegi, koszty mogłyby być nawet kilkukrotnie wyższe!

 

Dobre NNW, czyli jakie? Nie kupuj kota w worku!

 

 Zanim wybierzesz NNW dla dziecka, pamiętaj o kilku kwestiach i rozważ wasze faktyczne potrzeby.

  • Tanie ubezpieczenie rzadko ma zadowalający zakres – jeśli płacisz za polisę 30-50 zł rocznie, dale to mniej niż 1 zł za tydzień ubezpieczenia dziecka! Za taką składkę, nie możemy się spodziewać sensownego wsparcia.
  • Dobre NNW powinno mieć wysokie sumy ubezpieczeniowe – szczególnie w zakresach leczenia, rehabilitacji, leczenia dentystycznego koniecznego na skutek NNW itp.
  • Inne elementy związane z NNW są również przydatne. Zwykle jest to np. opieka psychologiczna, zwrot kosztów wypożyczenia lub zakupy urządzeń medycznych, świadczenie szpitalne itp.
  • Podniesienie składki o zaledwie kilkanaście, kilkadziesiąt złotych może nam dać dużo lepszą ochronę ubezpieczeniową, a której nie warto oszczędzać. Jeśli dojdzie do wypadku, ta suma nie będzie miała żadnego znaczenia, za to może zagwarantować naprawdę sensowna i wartościową pomoc.

Nie wiesz jakie NNW wybrać? Skorzystaj z naszej oferty lub zapytaj Doradcy!

Doskonale wiemy, że w ofertach ubezpieczeniowych można się zgubić. Dlatego zachęcamy do przejrzenia oferty NNW dziecka na stronie finli.pl, gdzie możesz szybko porównać zakresy ubezpieczenia.

Jeśli nadal wybór sprawia Ci trudność lub masz specyficzne potrzeby, koniecznie skontaktuj się z naszym Doradcą! Pomożemy wybrać ubezpieczenia, które naprawdę ochroni Twoje dziecko, a waszej rodzinie zaoferuje coś, co jest bezcenne: święty spokój!

 

Gwarancja wkładu własnego BGK- co musisz wiedzieć, opinie eksperta, czy warto skorzystać z programu?

Mieszkania drożeją regularnie od wielu lat, a sytuacja na rynku mieszkaniowym poprawia się wolno. Mimo hossy, którą obserwowaliśmy przez ostatnie pięciolecie, znaczący jest ciągle deficyt mieszkań, ich niski standard lub metraż. Wiele osób jest niezadowolonych ze swojego lokum. Do tej pory barierą w zmianie mieszkania czy budowie domu, był między innymi brak wkładu własnego. W praktyce hipoteka bez wkładu własnego była praktycznie niemożliwa, a konieczność zebrania środków na poziomie 50-100 tys. złotych, mało realna dla wielu rodzin.  Czy rządowy program „Mieszkanie bez wkładu własnego” pozwoli rozwiązać ten problem?

 

Program rządowy, o którym mowa, zapewnia gwarancję wkładu własnego, której udziela BGK. Jak to działa w praktyce?

Większość banków wymagała wkładu własnego w wysokości 10-20 % ceny nieruchomości, a więc w przypadku dzisiejszych cen mieszkań od około 30 do kilkuset tysięcy złotych.

Dotychczas – nawet jeśli posiadaliśmy zdolność kredytową, ale nie posiadaliśmy znaczących oszczędności, środki potrzebne na wkład własny, powstrzymywały nas przed podjęciem decyzji o zakupie, zmianie mieszkania czy budowie własnego domu. W myśl rządowego programu, problem ten będzie mógł zostać rozwiązany dzięki gwarancji.

 

Mieszkanie, hipoteka bez wkładu własnego – co musisz wiedzieć?

Na wstępie warto jeszcze raz podkreślić, że program rządowy kierowany jest do osób, które posiadają zarobki umożliwiające spłatę kredytu na mieszkanie, ale jednocześnie nie mają środków na wymagany wkład własny.

UWAGA: kredyt mieszkaniowy z gwarancją udzielaną przez BGK, nie jest rozwiązaniem kierowanym do gospodarstw domowych o niskich dochodach, zwłaszcza w sytuacji bardzo znaczącego pogorszenia zdolności kredytowych, spowodowanego przez wzrost stóp procentowych i nowe wymagania związane z Rekomendacją S.

Daje więc możliwość uzyskania kredytu na 100% wartości mieszkania, domu, ale tylko pod warunkiem, że posiadamy zdolność do obsługi takiego zobowiązania. 

Objęta gwarancją część kredytu może stanowić nie mniej niż 10% i nie więcej niż 20% wydatków, na które zaciągany jest kredyt, ale maksymalnie będzie to kwota 100 tys. złotych.

Oznacza to, że będziemy mogli otrzymać np. gwarancję na 10 % wartości mieszkania w cenie 1 mln złotych, lub 20 % – dla nieruchomości wartej 500 tys. złotych –  o ile bank udzieli nam takiego kredytu.

Program będzie miał również pewne ograniczenia.

 

Gwarancja wkładu własnego z opcją spłaty rodzinnej – jak uzyskać, gdzie składać wnioski?

Wniosek o udzielenie gwarantowanego kredytu mieszkaniowego wraz z niezbędnymi oświadczeniami o spełnieniu warunków określonych w ustawie, należy złożyć do banku, który przystąpi do programu, zawierając odpowiednią umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.

Lista banków, które podpisały umowy z BGK umożliwiające zabezpieczanie kredytów gwarancją:

  1. Alior Bank S.A.
  2. Bank Ochrony Środowiska S.A.
  3. Bank Pekao S.A.
  4. Bank Spółdzielczy Rzemiosła w Krakowie
  5. Bank Spółdzielczy w Brodnicy
  6. BPS S.A.
  7. PKO Bank Polski S.A.
  8. Santander Bank Polska S.A.

Obecnie BGK prowadzi rozmowy, z kolejnymi bankami, które zgłosiły zainteresowanie podpisaniem umowy pozwalającej na udzielanie kredytu z gwarancją i realizację spłaty rodzinnej. Lista jest aktualizowana na bieżąco.

 

Gwarancja wkładu własnego – ocena eksperta

Program będzie z pewnością korzystny dla wielu rodzin, które nie posiadają oszczędności na wkład własny lub posiadają, ale w stopniu niewystarczającym. – mówi Albert Opoka.  W najbliższych miesiącach będziemy obserwować sytuację na rynku mieszkaniowym i mamy nadzieję, że program ten będzie modyfikowany, np. w zakresie limitów cen, aby lepiej przystawał do warunków rynkowych i umożliwiał zakup mieszkania większej grupie osób.

 Czy warto będzie skorzystać z programu?

Sytuacja rynkowa jest bardzo dynamiczna i nawet jeśli posiadamy część środków na wkład własny, a  jednocześnie kwalifikujemy się do gwarancji z BGK, warto takie wsparcie w kredytowaniu rozważyć. Każdorazowo warto o tym porozmawiać z Doradcą Finansowym.

 

ABC bezpieczeństwa nad wodą – utonięcia, bezpieczeństwo dzieci i dorosłych – o tym pamiętaj!

Koniec czerwca to tradycyjnie już, początek wakacji i sezonu wodnego. W upalne dni kąpieliska, baseny, ale także dzikie plaże, pękają w szwach. Woda to jednak niebezpieczny przeciwnik. Co roku zgodnie ze statystykami policji, nad wodą ginie blisko 500 osób. Nikt nie liczy udanych akcji ratowniczych, ale z pewnością są ich setki, jeśli nie tysiące. Przyczyny utonięć bywają prozaiczne: są to najczęściej alkohol, nieostrożność, brak nadzoru nad dziećmi. Jak wiec bezpiecznie korzystać z wody?

 

ABC bezpieczeństwa nad wodą to kilka podstawowych zasad, których należy bezwzględnie przestrzegać. Przede wszystkim:

 

Nigdy nie wchodzimy do wody po alkoholu

 Podobnie jak nie prowadzimy pojazdu, nie jeździmy rowerem, czy nie podejmujemy ważnych decyzji znajdując się „pod wpływem”. Szczególnie istotne wydaje się to w przypadku, kiedy pod nasza opieką znajdują się dzieci.

Pamiętajmy, że alkohol nawet w niewielkiej ilości, tępi nasz refleks, w połączeniu z upałem może usypiać, a w ekstremalnych przypadkach doprowadzić nawet do utraty przytomności i utonięcia.

Osoby będące od wpływem alkoholu mają także niestety skłonność do brawury i bagatelizowania zagrożeń. Taka mieszanka, może być śmiertelnie niebezpieczna.

 

Unikamy nagłego schładzania, nie wrzucamy nikogo do wody

W upalne dni chłodna woda daje ulgę, ale schładzanie rozgrzanego ciała powinno odbywać się stopniowo, a nie nagle.

Pamiętajmy, że różnica temperatur między powietrzem a wodą, może wynosić nawet kilkanaście stopni, szczególnie jeśli mówimy o kąpieli w chłodnym morzu czy rzece.

Jeśli spędziłeś dłuższy czas na brzegu, np. opalając się, nie wskakuj nagle do wody, nie wrzucaj innych osób, nie ochładzaj w ten sposób dzieci!

W ekstremalnych przypadkach może się to skończyć poważnymi problemami zdrowotnymi czy właśnie utonięciem. Szok termiczny to niestety nie mit!

 

Korzystamy z bezpiecznych akwenów

Najlepiej, jeśli byłyby to miejsca pozostające pod opieką ratowników, a więc plaże, baseny  strzeżone. Oczywiście nie wszyscy zastosują się do tej zasady, niemniej należy pamiętać, że nawet dobra znajomość kąpieliska, dzikiej plaży nie przesądza o tym, że jest to bezpieczne.

Woda potrafi zaskoczyć: dno, szczególnie rzek, może się zmienić, morze bywa kompletnie nieprzewidywalne. Warto o tym pamiętać, nawet jeśli wydaje się nam, że pływamy bezpiecznie i nasze umiejętności pływackie gwarantują bezpieczną kąpiel w miejscu, w którym nie możemy liczyć na pomoc ratownika.

Pamiętaj! Większość utonięć to utonięcia osób, które potrafiły pływać!

 

Nad wodą łatwo o wypadki

Pamiętajmy również, że nad wodą łatwo o wypadki. Poślizgnięcia, złamania, czy inne problemy zdrowotne, to niestety także ta mniej przyjemna wakacyjna rzeczywistość. Zanim wyjedziemy, warto pamiętać o dwóch rzeczach:

  • Ubezpieczeniu NNW – czyli następstw nieszczęśliwych wypadków dla dzieci, które możesz kupić w dowolnym momencie roku, niekoniecznie we wrześniu.
  • Ubezpieczeniu turystycznym – w przypadku wyjazdów zagranicznych – tak dzieci jak i dorosłych –  ubezpieczenie to pokrywa koszty leczenia, akcji ratowniczej czy jest wsparciem w przypadku innych kłopotów.

Oba produkty kupisz bez wychodzenia w domu, nawet na chwilę przed wyjazdem na www.finli.pl

 

 

Uważaj na oparzenia słoneczne, sprawdź znamiona przed latem!

Pierwsze gorące dni już za nami, mimo że lato jeszcze się nie zaczęło. Słońce, zwłaszcza po długiej i szarej zimie oraz niezbyt ciepłej wiośnie, sprawia, że chętnie wystawiamy skórę na jego działanie, czy uprawiamy sport na świeżym powietrzu. Oczywiście warto to robić, ale koniecznie z głową! Przed wakacjami należałoby także sprawdzić znamiona skórne oraz poznać zasady bezpiecznych kąpieli słonecznych. To szczególnie ważne w przypadku małych dzieci, ale także osób dorosłych, o wrażliwej i jasnej karnacji.

 

Już kilkanaście minut na słońcu, może się skończyć oparzeniem słonecznym, zwłaszcza wtedy, kiedy wyjeżdżamy do krajów o mocniejszej ekspozycji słonecznej, opalamy się nad wodą, w godzinach południowych.  Pierwsze kąpiele słoneczne po zimie powinny być więc krótkie. Nie bagatelizujmy oparzeń słonecznych! Mogą być istotną przyczyną poważnych chorób skóry, a pod drobnymi znamionami, które również traktujemy z pobłażliwością, może kryć się nawet czerniak.

 

Ze słońca korzystaj z głową!

To, że przebywanie na słońcu poprawia nasz nastrój, wiemy wszyscy. To, że poprawia nasze zdrowie poprzez produkcję witaminy D – wie już mniejsza grupa Polaków.

Niestety opalanie, które traktujemy jako bonus słoneczny, szkodzi: skóra traci elastyczność, jest gorzej nawilżona. Opalanie może powodować powstawanie przebarwień, przyśpieszyć procesy starzenia i powstawania widocznych zmarszczek, pogorszyć stan cery z trądzikiem czy wpłynąć na kondycję naczynek krwionośnych, a nawet w najgorszym wariancie, powodować raka skóry.

Na słońce powinni uważać przede wszystkim rodzice małych dzieci, ale także osoby starsze, z problemami krążeniowymi, przyjmujące niektóre leki.

Bezpieczne opalanie – zasady

Oczywiście nie należy popadać w przesadę i zupełnie rezygnować z przebywania na słońcu. Kilka minut dziennie jest wskazane nie tylko dla naszego dobrego samopoczucia, ale choćby ze względu na produkcję wspomnianej już witaminy D. Trudno także wyobrazić sobie wakacje bez słońca.

Jeśli chcesz z niego korzystać odpowiedzialnie, pamiętaj o:

  • unikaniu promieni słonecznych w czasie ich największego nasilenia – między godziną 11 a 15
  • chronieniu najwrażliwszych części skóry przed oparzeniami, osłanianiu oczu
  • o używaniu właściwie dobranych kosmetyków, które pomogą rozsądnie korzystać z promieni słonecznych i wydłużą możliwą bezpieczną ekspozycję na nie
  • zakrywaniu głowy, uszu, szczególnie przy długotrwałej ekspozycji na słońce, podczas uprawiania sportów, na łódce, rowerze itp.

 

Podstawowe błędy przy opalaniu

Niestety niewiele osób bierze sobie do serca powyższe zalecenia, co skutkuje najczęściej oparzeniami słonecznymi, czy nawet udarem słonecznym.

 

Podstawowe błędy przy opalaniu to:

  • zbyt długa ekspozycja słoneczna
  • stosowanie zbyt słabych filtrów ochronnych
  • bagatelizowanie działania słońca, szczególnie w krajach o mocniejszej niż Polska ekspozycji słonecznej
  • brak powtórnej aplikacji kosmetyków po kąpieli

Warto wiedzieć, że każde oparzenie słoneczne jest czynnikiem rozwoju raka skóry. Od oparzenia słonecznego do wystąpienia nowotworu skóry mija zwykle 15-20 lat, często więc w wieku dojrzałym płacimy za błędy młodości. Ostatnie badania wykazały, że czerniak jest drugim najczęstszym nowotworem u 15-34-latków, a liczba przypadków zachorowań ma wzrosnąć o ponad 40 proc. do 2035 r. Dlatego tak ważne jest odpowiedzialne opalanie i kontrola skóry przed, po sezonie.

Przed sezonem sprawdź znamiona!

Wiele osób posiada na skórze znamiona, pieprzyki, które wydają się zupełnie niegroźne, a jednak mogą przekształcić się w groźnego dla naszego zdrowia i życia raka skóry – czyli czerniaka.

Jeśli masz wiele znamion, w ostatnim roku pojawiły się nowe lub któreś z nich zmieniło się w ostatnim czasie, warto je skontrolować u lekarza dermatologa.

Zasadniczo taką kontrolę warto przeprowadzić przed i po sezonie na opalanie, a więc w czerwcu i w październiku. Podczas wizyty lekarz dokładnie obejrzy znamiona, a w razie wątpliwości, skieruje nas na dodatkowe badania.

Doświadczyłeś oparzenia na wakacjach? Twoją skórę powinien również obejrzeć lekarz. Niestety, bagatelizowanie zmian, nieprawidłowe podejście do leczenia np. w przypadku wystąpienia pęcherzy na skórze, również może się skończyć problemami.

Możesz również wykonać badanie krwi, które ma skuteczność bliską 80 %. Badanie S-100 w diagnostyce czerniaka polega  na oznaczeniu jego stężenia w surowicy krwi. S-100 jest klinicznym markerem tej choroby, badanie z udziałem 105 pacjentów ze stwierdzonym czerniakiem oraz 104 zdrowych osób z grupy kontrolnej, udowodniło, że może ono wykryć czerniaka we wczesnym stadium w 79% przypadków.

Ciągle zwlekasz z badaniami i wizytami lekarskimi? Nie masz czasu czekać w kolejkach na NFZ? Koniecznie sprawdź pakiet Medicover, który pomoże Ci zadbać o siebie kompleksowo.

 

Pakiet medyczny dla siebie lub całej rodziny, kupisz TUTAJ.

 

 

Jedziesz na wakacje? Kupujesz ubezpieczenie? Uważaj, na zdarzenia po alkoholu!

Wakacje to czas beztroski, swobody, ale także mniej lub bardziej hucznych imprez. Wyjazdy, szczególnie te zagraniczne, to często wczasy w opcji all inclusive, ale nawet jeśli odpoczywamy aktywnie, a nie na leżaku przy basenie, to niewielu z nas odmawia sobie szklanki chłodnego piwa czy kieliszka prosecco wieczorem. Alkohol jest dla osób dorosłych i odpowiedzialnych, zawsze namawiamy do rozwagi, ale  trzeba uczciwie przyznać, że mało kto z nas jest absolutnym abstynentem. Tymczasem niektóre ubezpieczenia turystyczne wyłączają z odpowiedzialności zdarzenia, które miały miejsce po spożyciu alkoholu. Czy można się zabezpieczyć na tę ewentualność?

 

 Na wstępie warto przypomnieć o samej konieczności zakupu ubezpieczenia turystycznego na wyjazd. Szczególnie istotne wydaje się pokrycie kosztów leczenia za granicą (te mogą być astronomiczne), transportu medycznego, pomocy assistance w razie wypadku czy nieoczekiwanego zdarzenia, kradzieży itp.

Ubezpieczenie turystyczne to produkt niedrogi, a bardzo przydatny. Już za kilka – kilkanaście złotych dziennie możemy mieć gwarancję kompleksowej pomocy właściwie przy każdym nieoczekiwanym zdarzeniu.

Wybierając wakacje za kilka tysięcy, naprawdę nie warto ryzykować własnym zdrowiem i majątkiem, aby oszczędzić kilkadziesiąt złotych na ubezpieczeniu!

 

Ubezpieczenie turystyczne, a klauzula alkoholowa

O problemie zdarzeń, do których dochodzi na wakacjach pod wpływem alkoholu, zaczęto mówić kilka lat temu. Wtedy okazało się, że część polis sprzedawanych przez ubezpieczycieli, zawiera wyłączenia co do odpowiedzialności, jeśli do wypadku czy zdarzenia doszło w czasie, kiedy klient był pod wpływem alkoholu.

Przykład:

Pan Tomek złamał nogę wychodząc z basenu. Poślizgnął się na mokrej powierzchni, a złamanie wymagało pilnej interwencji chirurgicznej. Niestety, po przetransportowaniu do szpitala, zaznaczono w karcie pacjenta, iż znajduje się on w stanie pod wpływem alkoholu –  miał 0,6 promila we krwi. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania powołując się na zapis mówiący o tym, że nie odpowiada za zdarzenia, do których doszło w czasie, kiedy klient znajduje się w stanie pod wpływem alkoholu.

 Kwestia ubezpieczeń, które obejmują wypadki czy inne zdarzenia także po spożyciu alkoholu, była na tyle paląca, że część firm zaczęła oferować klientom tzw. klauzulą alkoholową. Warto zaznaczyć, że był to dodatek do polisy, najczęściej wymagający uiszczenia dodatkowej składki.

Jeśli chcemy mieć 100 %, że będziemy chronieni przez polisę na wakacjach, przed jej zakupem warto doczytać ogólne warunki ubezpieczenia i sprawdzić, jak wygląda kwestia odpowiedzialności w przypadku zdarzeń, o których mówimy wyżej.

Jeśli można dodatkową ochronę dokupić – warto to zrobić, zwłaszcza jeśli wiemy, że na wakacjach zdarzy się nam pić alkohol.

 

Kup ubezpieczenie turystyczne on line z Finli –  zyskaj kompleksową ochronę i święty spokój!

Dobre ubezpieczenie zawsze skonstruowane jest tak, aby realnie wesprzeć klienta w razie wypadku czy nieoczekiwanego zdarzenia. Kupując ubezpieczenie uwzględniające wszystkie prawdziwe potrzeby klienta, zyskuje on tak naprawdę pewność i spokój, wynikające z przekonania, że taka polisa rzeczywiście mu pomoże.– mówi Piotr Kortus z Finli.pl / Phinance.

Ubezpieczenie turystyczne dostępne on line na stronie www.finli.pl nie ma wyłączeń związanych ze zdarzeniami, do których doszło pod wpływem alkoholu w zakresie najważniejszych świadczeń- tj. w szczególności związanych z refundacją poniesionych kosztów leczenia.

Jak w większości produktów na rynku, mamy tu wyłączenie generalne odpowiedzialności, ale tylko w przypadku, kiedy klient doprowadzi do szkody względem osób trzecich i ich mienia, oraz kiedy prowadzi pojazd pod wpływem alkoholu (odpowiedzialność cywilna klienta) To standard.

Który zatem wariant ubezpieczenia wybrać? Odpowiadający naszym potrzebom najbardziej. W momencie, gdy zamierzamy aktywnie spędzać czas na wakacjach, uprawiając sporty wodne, czy wysokiego ryzyka- najlepiej „WODNY” lub „EXTREME”.  Gdy jedziemy na narty- idealny będzie pakiet „ZIMOWE”, zabezpieczający również nasz sprzęt narciarski.

 

Bezpieczne wakacje –  o tym pamiętaj!

Zanim wyjedziesz, przypomnij sobie ABC bezpiecznych wakacji!

  • Nigdy nie pływaj w morzu, oceanie po spożyciu alkoholu!
  • Jeśli podróżujesz z dziećmi, nie bagatelizuj ich bezpieczeństwa, nawet jeśli na plaży jest ratownik!
  • Uważaj na oparzenia słoneczne – bywają bardzo groźne!
  • Zrób kopie dokumentów i przechowuj je osobo, np. w walizce lub plecaku.
  • Telefon do konsulatu, pilota i ubezpieczyciela zapisz w 2-3 miejscach. Telefon można stracić, podobnie jak karty kredytowe.
  • Przed wyjazdem sprawdź, czy ubezpieczenie z biura podróży na pewno chroni Cię w sposób odpowiedni. Jeśli masz wątpliwości – doubezpiecz się!

 

Pamiętaj! Najlepsze wakacje to te, które spędzamy bezpiecznie!

Alergie – poważny problem. Odczulanie, koszty, co warto wiedzieć?

Alergie są coraz bardziej rozpowszechnione i dziś szacuje się, że u 30-40% populacji świata występuje co najmniej jedno ze schorzeń alergicznych. Niestety, skala zjawiska może rosnąć. Polskie Towarzystwo Alergologiczne szacuje, że jakaś forma alergii dotyka prawie połowę populacji Polaków. Alergie nie tylko uprzykrzają życie, ale mogą być też niebezpieczne. Co warto o nich wiedzieć? Jak wyglądają kwestie odczulania, jakie są koszty leczenia alergii? Sprawdzamy!

 

Jeszcze 30-40 lat temu, niewiele z nas o nich słyszało –  a już z pewnością nie traktowało jako stałego elementu katalogu problemów zdrowotnych. Dziś na taką czy inną formę alergii uskarża się większość dorosłych i spora grupa dzieci.

Alergie mogą być łagodne, ale także o dużym nasileniu. Różni je także czynnik wywołujący  oraz rodzaj reakcji. Najczęściej alergie pojawiają się już u dzieci i towarzyszą nam przez większość życia, ale zdarza się również, że alergicznie zaczynamy reagować w wieku dorosłym, zupełnie niespodziewanie.

Rodzaje alergii i postępowanie lecznicze – jak sobie radzić?

Alergie różnicuje się w zależności od czynnika, które je wywołuje i zasadniczo dzieli na 4 rodzaje:

  • Alergia Reakcja alergiczna następuje w wyniku spożycia pokarmu, na który dana osoba jest uczulona. Dziś bardzo powszechnie mówimy o uczuleniu na gluten, jaja, mleko, orzechy, czy np. niektóre typy owoców. W przypadku tego typu alergii najczęściej jedynym wyjściem pozostaje eliminacja uczulającego składnika z pożywienia lub jego unikanie. UWAGA! Alergie pokarmowe mogą mieć łagodny przebieg i skutkować np. biegunką, bólem brzucha, ale zdarzają się sytuacje poważniejsze, w których np. niewielka ilość orzechów, może wywołać u osoby uczulonej wstrząs anafilaktyczny. W takim wypadku konieczna jest natychmiastowa pomoc lekarska!

 

  • Alergia kontaktowa. Alergia kontaktowa pojawia się w wyniku bezpośredniego zetknięcia się skóry z substancją alergizującą. Są to zwykle kosmetyki, środki do prania, sprzątania, ale także metale –  nikiel, chrom, kobalt czy barwniki. Na skutek reakcji alergicznej pojawia się rumień, wysypka, a także w poważniejszych wypadkach ranki czy pęcherze. Alergia kontaktowa zwykle nie wymaga skomplikowanego leczenia i ustępuję po wyeliminowaniu czynnika alergizującego, niemniej również tutaj zdarza się ciężki przebieg. Pomagają leki przeciwhistaminowe, stosowane miejscowo oraz odczulanie.

 

  • Alergia wziewna. Za reakcje alergiczną w przypadku alergii wziewnej odpowiadają substancje znajdujące się w powietrzu –  mogą być to pyłki, roztocza czy sierść zwierząt. Coraz częściej alergie wziewne łączy się także z występowaniem zanieczyszczenia powietrza oraz smogiem. W przypadku alergii wziewnej trudno mówić o zupełnej eliminacji czynnika alergizującego, ponieważ jest on niewidoczny i obecny w powietrzu, którym oddychamy. W przypadku tego typu alergii objawy to najczęściej katar, łzawienie oczu, problemy z oddychaniem. UWAGA! Alergia wziewna może prowadzić do astmy!

 

  • Uczulenie na jad. Najczęściej owadów. Występuje u większości z nas, niemniej u pewnej grupy może mieć przebieg ciężki –  nawet śmiertelny. Największe niebezpieczeństwo niesie ukąszenie pszczół, os czy szerszeni. W przypadku stwierdzonej nadwrażliwości na ukąszenia takich owadów, należy zapytać lekarza o zastrzyk z adrenaliną, który można nosić przy sobie. Dla osób uczulonych ukąszenie takiego owada, zwłaszcza w okolicy twarzy, szyi, może być śmiertelne, a reakcja alergiczna natychmiastowa!

 

Leczenie alergii – koszty, możliwości

Alergia to niewdzięczny przeciwnik: bywa nawracająca, ma tendencję do zaostrzania się, a także do występowania w wersji krzyżowej – kiedy to jednemu uczuleniu zaczyna towarzyszyć następne.

Przy niewielkich problemach z alergią zwykle leczymy się na własną rękę lekami dostępnymi bez recepty lub wspierając się poradą lekarza internisty czy lekarza pediatry. Niestety, to często za mało. Nieleczona lub nieprawidłowa leczona alergia nie tylko wpływa na nasze samopoczucie, ale także często uniemożliwia normalne funkcjonowanie, uprawianie sportu itp.

Dostępność leczenia w ramach NFZ jest niestety słaba, a na samą wizytę u lekarza alergologa w wielu ośrodkach trzeba czekać wiele miesięcy! Podobnie wygląda kwestia odczulania.

Jeśli jesteś alergikiem lub problemy z alergią dotyczą Twojego dziecka, lepszy standard leczenia oraz niższe koszty z tym związane, uzyskasz posiadając prywatny abonament medyczny w Medicover. Już w wersji pakietu premium, otrzymasz stały dostęp do leczenia przez lekarza alergologa oraz pełen komplet badań alergologicznych. Warto taką opcję rozważyć, zwłaszcza że cena za pakiet rodzinny dla dwóch osób dorosłych i dowolnej liczby dzieci dopisanych do pakietu wynosi zaledwie około 353 zł miesięcznie!

 

Uwaga na kleszcze! Zabezpiecz się i nie ryzykuj!

Każdego roku czekamy na wiosnę i lato, na czas, który można spędzić bliżej natury – w domowym ogrodzie, lesie, czy na wyjazdach. Co roku jednak, jak bumerang wraca do nas problem związany z kleszczami, które zagrażają nam, naszym dzieciom, a także pupilom. Kleszcze przenoszą groźne choroby, które dodatkowo, trudno się leczy. Warto wiedzieć jak zabezpieczać się przed tymi nielubianymi pajęczakami oraz rozważyć ubezpieczenie, które może nam pomóc w razie konieczności leczenia czy wykonania diagnostyki, np. na wypadek zarażenia boreliozą.

 

Kleszczy nie da się w 100 % uniknąć –  z pewnością będziemy mieć z nimi do czynienia. Nie należy oczywiście rezygnować z czasu spędzonego na świeżym powietrzu z obawy przed kleszczami. Natury i ruchu, potrzebujemy wszyscy, a odpowiedzialne podejście do problemu, pomaga zminimalizować ryzyko. Rezygnowanie z wyjścia do lasu z obawy przed ukąszeniem przez kleszcza, to wylewanie dziecka z kąpielą.

Gdzie występują kleszcze? Lubią miejsca o zróżnicowanej roślinności, obrzeża lasów, łąk, polan, jednak dziś, występują właściwie wszędzie. Jeszcze 20-30 lat temu kleszcze w miastach były rzadkością, dziś występują powszechnie. Mają na to wpływ czynniki urbanizacyjne, większa obecność zwierząt domowych w miastach, a także zmiany klimatyczne.

Osobniki, w zależności od etapu rozwoju, mogą dostawać się na rośliny o wysokości od 30 cm do nawet 1,5 metra w przypadku kleszczy dorosłych i tam oczekują na ofiarę – żywiciela. Mitem jest więc, że kleszcze „skaczą na nas z drzew”. Najłatwiej „złapać” kleszcza w wysokich trawach czy niewielkich zaroślach.

Zabezpieczenie przed kleszczami –  co wybrać?

Wybór środków zabezpieczających przed kleszczami jest bardzo duży, różnią się one skutecznością, rodzajem i ceną.  Zasadniczo warto podkreślić, że nie ma takich, które działałyby w stu procentach i dawały gwarancję, że kleszcze będą nas omijać szerokim łukiem.

Warto stosować repelenty (preparaty chemiczne, odstraszające kleszcze), w przypadku zwierząt także obroże czy inne środki, które mają potwierdzoną skuteczność. Eksperci doradzają testowanie różnych preparatów –  to co zadziałało u jednej osoby, niekoniecznie zadziała u drugiej. Na pewno w miejscach szczególnie lubianych przez kleszcze warto sięgać po środki profesjonalne, które można kupić np. w sklepach dla wędkarzy, myśliwskich, a nie w drogeriach czy sklepach spożywczych. Charakteryzują się one większą zawartością procentową środka aktywnego, mogą jednak działać uczulająco i nie zawsze nadają się np. dla alergików czy dla dzieci.

Zabezpieczając zwierzęta, warto poradzić się weterynarza i pamiętać, że stosowanie środków odstraszających, nie zwalnia nas z czujności.

Po każdym spacerze należy sprawdzić siebie i zwierzę –  kleszcze mogą być przyniesione do domu także na ubraniu i dalej stwarzać zagrożenie dla domowników.

 

Ugryzienie kleszcza – o tym pamiętaj!

Przede wszystkim, nie panikujmy. Kleszcza można z powodzeniem usunąć w domu –  należy jednak pamiętać o tym, żeby zrobić to niezwłocznie, chwytając owada przy skórze. Kleszcza niczym nie smarujemy, nie naciskamy, nie próbujemy usunąć ręcznie. Są to niestety dość popularne mity, które funkcjonują w świadomości Polaków. Nieprawidłowe usuwanie kleszczy, tak u zwierząt, jak u ludzi, może skutkować koniecznością skorzystania z pomocy lekarskiej.

Po usunięciu, jeśli mamy pewność, że cały kleszcz został wyjęty z miejsca wkłucia, miejsce to dezynfekujemy i obserwujemy, w kierunku pojawienia się rumienia. Jeśli mamy wątpliwości, warto skontaktować się z lekarzem. UWAGA! Rumień na skórze jest ważnym sygnałem, dlatego każdorazowo powinniśmy skorzystać z porady lekarskiej –  być może będzie konieczne leczenie antybiotykiem.

W przypadku dzieci czy zwierząt domowych, zdarza się, że kleszczy jest więcej. W takiej sytuacji, warto porozmawiać z lekarzem –  być może prewencyjne podanie leków będzie konieczne nawet jeśli rumień nie wystąpił.

 

Ubezpieczenie na wypadek ugryzienia przez kleszcza –  jak działa?

 Jeśli mamy częsty kontakt z kleszczami, warto zaszczepić się na wypadek kleszczowego zapalenia mózgu. To bardzo groźna choroba, która może być poważne konsekwencje. Niestety, na inne choroby odkleszczowe, w tym na boreliozę, nie ma szczepionki.

Ich leczenie i sama diagnostyka, bywają skomplikowane i drogie, warto więc zabezpieczyć się także w inny sposób.

Na rynku, dostępne są ubezpieczenia na wypadek ugryzienia przez kleszcza, które w sytuacji wystąpienia choroby czy konieczności wykonania badań, mogą być wsparciem. Oferta obejmuje także leczenie.

Ubezpieczyciel może pokryć koszt leków –  oczywiście do wartości sumy ubezpieczeniowej, którą warto sprawdzić przed zawarciem polisy.

Co ważne, ubezpieczając siebie, można także ubezpieczyć psa. Koszt leczenia weterynaryjnego, to często setki, jeśli nie tysiące złotych. Ubezpieczenie może być tutaj świetną opcją zabezpieczającą nas przed tymi niespodziewanymi kosztami posiadania domowego pupila.

 

Sezon rowerowy – START! Uważaj na urazy! Jak się przygotować do sezonu?

Wraz z majówką i pierwszymi cieplejszymi dniami, startuje sezon rowerowy. Oczywiście istnieje grupa rowerzystów, która nie rezygnuje z dwóch kółek przez cały rok, ale większość z nas wraca do jazdy rowerem właśnie na przełomie kwietnia i maja.

 

Jazda rowerem to świetny sposób na codzienną porcję ruchu, wygodny środek transportu, a także możliwość zrelaksowania się po ciężkim dniu pracy czy aktywnego spędzenia czasu z rodziną.

Warto jednak przypomnieć o bezpieczeństwie i odpowiednim przygotowaniu. Jazda rowerem nie jest co prawda najbardziej urazowym sportem, ale wypadki niestety się zdarzają.

Jak im zapobiec?

 

Przygotowanie do sezonu –  sprawdź sprzęt!

Bardzo często bagatelizujemy ten punkt i traktujemy z dużą pobłażliwością. O ile większość z nas doskonale wie, że auto, którym jeździmy musi przejść co roku obowiązkowy przegląd u profesjonalisty, o tyle bywa, że naszych rowerów nie oglądamy i nie serwisujemy nawet my sami!

To duży błąd! Warto pamiętać, że rower, tak jak każdy inny pojazd, wymaga przeglądu technicznego, sprawdzenia przede wszystkim napędu, opon czy hamulców. Bez tego trudno mówić o bezpiecznej jeździe.

Wiele wypadków rowerowych wynika właśnie z bagatelizowania kwestii technicznych. Zużyte opony rowerowe wydłużają drogę hamowania, niedokręcone hamulce mogą działać z opóźnieniem lub co gorsza wcale, a niskiej jakości rama, której nie obejrzeliśmy dokładnie przed sezonem, może nawet grozić złamaniem.

Jeśli czujemy się na siłach –  podstawowy przegląd możemy zrobić sami. Pomogą w tym np. filmy instruktażowe, czy artykuły internetowe, które dokładniej opisują te kwestie.

Jeśli jednak nasze możliwości techniczne oceniamy w skali 1-10 na 2 czy 3, lepiej będzie powierzyć to zadanie komuś, kto zna się na rzeczy.

 

UWAGA! Dotyczy to także rowerów dziecięcych! One także powinny być bardzo regularnie serwisowane!

 

Pamiętaj o kasku!

Bezpieczeństwo na rowerze to także odpowiedni strój i kask.

Warto zwrócić uwagę na buty, które powinny dobrze stabilizować stopę i umożliwiać komfortowe podparcie. Jazda na rowerze w klapkach czy butach z odkrytymi palcami –  co często można zaobserwować na rowerowych ścieżkach, to nie do końca dobry pomysł. Pamiętajmy, że urazy np. palców –  bywają bardzo bolesne, a zerwany paznokieć, którym zahaczymy o podłoże przy hamowaniu, może się goić tygodniami i naprawdę popsuć nam lato.

Ciągle także warto przypominać o kwestii kasku. O ile wiele dzieci jeżdżących na rowerach kaski nosi, o tyle już pokolenie dorosłych do kasków podchodzi z rezerwą.

Zdania tutaj są bardzo podzielone, ale faktem jest, że noszenie kasku zmniejsza ryzyko poważnych urazów głowy. Warto o tym pamiętać zwłaszcza wtedy, kiedy jeździmy po trudnym terenie albo używamy roweru w warunkach miejskich.

 

 

Ubezpieczenie na rower –  to także ważne!

Nie sposób mówić o bezpieczeństwie rowerowym bez wspomnienia o kwestii ubezpieczenia.

Jeśli jeździmy z dziećmi rowerem, warto sprawdzić, czy posiadają one ubezpieczenie NNW, czyli następstw nieszczęśliwych wypadków. Takie ubezpieczenie, zwane potocznie ubezpieczeniem szkolnym, kupujemy zwykle na początku roku szkolnego, ale warto wiedzieć, że możemy je kupić także w dowolnym momencie roku, nie tylko we wrześniu.

Ubezpieczenie NNW działa nie tylko w czasie zajęć szkolnych, ale także w czasie wolnym. Dobre NNW dla dziecka, to zabezpieczenie na wypadek nieszczęśliwego zdarzenia, np. skutkującego zwichnięciem czy złamaniem.

Warto je mieć, ponieważ pokryje ono koszty związane z leczeniem i rehabilitacją.

Ubezpieczenie NNW dla dziecka, kupisz on line za pośrednictwem naszej strony.

Zrób to przed sezonem letnim, a zabezpieczy dziecko także w czasie majówki, wyjazdów wakacyjnych, czy wycieczek!

 

Ubezpiecz także rower!

Pamiętaj, że ubezpieczając siebie, dobrze pomyśleć także o sprzęcie. Oczywiście jeśli nasz rower przedstawia głównie wartość sentymentalną, nie bardzo jest sens zajmować się tym tematem. Jednak coraz częściej wybieramy pojazdy, których wartość zbliża się do ceny tanich samochodów i wynosi kilka czy kilkanaście tysięcy złotych. W takim wypadku rower warto ubezpieczyć. Jak to zrobić? Skontaktuj się z doradcą Phinance, który pomoże wybrać odpowiednie ubezpieczenie!

Wyjazdy na majówkę – pamiętaj o ubezpieczeniu!

Po dwóch latach ogromnych utrudnień w podróżowaniu z nadzieją patrzymy na nowy sezon. Większość restrykcji wjazdowych i związanych z podróżowaniem została zniesiona i chociaż sytuacja na świecie (wojna, wysoka inflacja, wzrost cen benzyny) nie nastraja optymistycznie, to mimo to spora część z nas planuje wyjazdy – także na długi weekend.

 

Majówka w tym roku to w sumie 4 dni wolnego (zakładając wolny 2 maja) – które można wydłużyć do pełnego tygodnia biorąc 3 dni urlopu. Ponieważ pogoda w Polsce na razie nie zapowiada się zachęcająco, z pewnością opcją godną uwagi będą wyjazdy za granicę.

Bez względu na to, czy pojedziemy z biurem podróży czy samodzielnie, warto pamiętać o konieczności ubezpieczenia się na taki wyjazd.

 

Ubezpieczenie na długi weekend –  wyjazdy zagraniczne –  czemu to ważne?

Wybierasz się na 3- 4 dni za granicę do którejś z europejskich stolic? A może jedziecie autem w słowackie góry lub  na wycieczkę z biurem podróży do Grecji, złapać trochę wiosennego słońca? Myślisz, że ubezpieczenie w tym wypadku to strata czasu i pieniędzy, bo w końcu co może się stać w ciągu 4 dni? Liczysz na EKUZ? Uważaj! Ta oszczędność kilku minut i kilkudziesięciu złotych, może Cię bardzo drogo kosztować.

 

Pamiętaj, że każda sytuacja problematyczna za granicą, to ryzyko konieczności podniesienia dużych kosztów. Problem ze środkiem transportu, kradzieżą, bagażem, chorobą za granicą, koniecznością szybszego powrotu do kraju, akcją ratowniczą – każde z tych zdarzeń może oznaczać olbrzymie wydatki.

 

O ile w krajach europejskich, możemy liczyć na pokrycie kosztów leczenia w razie wypadku, czy nagłego zachorowania, o tyle warto pamiętać, że EKUZ czyli karta Europejskiego Ubezpieczenia Zdrowotnego, nie pokryje innych kosztów związanych z koniecznością zmiany naszych planów w wyniku choroby, transportu do kraju, czy pełnych kosztów leczenia, jeśli w danym kraju nie są one w całości refundowane.

 

Wyjeżdżając poza granice Unii Europejskiej, musimy mieć na uwadze fakt, że EKUZ nie zadziała w ogóle, a wszelkie koszty leczenia będziemy musieli pokryć z własnej kieszeni, chyba że posiadamy ubezpieczenie. Warto podkreślić jeszcze raz, że koszty te mogą być astronomiczne –  przykładowo jedna z ostatnich głośnych zbiórek na leczenie ciężko rannej na Dominikanie Polki, opiewała na 500 tys. złotych! Warto również pamiętać, że o ile poziom leczenia w krajach europejskich jest zwykle zadowalający lub wyższy niż w Polsce, o tyle istnieje wiele kierunków, w przypadku których lepszą opcją jest transport medyczny do kraju, niż leczenie na miejscu. Rachunki za taki transport, to koszt nawet kilkuset tysięcy złotych!

 

Ubezpieczenie na wyjazd –  o czym warto pamiętać?

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na sumy ubezpieczeniowe –  najważniejsze z nich dotyczą właśnie leczenia. Minimalnie powinny wynosić około 150 tys. złotych – ale optymalnie, jeśli jest to ok. 200- 300 tys. zł.

Co jeszcze ma znaczenie? OC w życiu prywatnym, assistance czy ubezpieczenie bagażu.

Pamiętajmy, że każda z wyjeżdzających osób powinna mieć własne ubezpieczenie. Nie wystarczy np. ubezpieczyć wyłącznie dorosłych.

Często wyjeżdżając z biurem podróży, liczymy na ubezpieczenie, które jest dodawane do wycieczki. Warto także w tym wypadku zapoznać się z jego zakresem i nie kupować „kota w worku”. Jeśli ubezpieczenie wydaje się sensowne, sumy ubezpieczeniowe są w porządku –  można ze spokojem pakować się na wyjazd. Jeśli jest inaczej –  warto się dodatkowo ubezpieczyć.

Pamiętajmy, że w przypadku posiadania dwóch polis –  w tym tej z biura podróży i zakupionej indywidualnie, nic nie stoi na przeszkodzie, aby otrzymać odszkodowanie od obu ubezpieczycieli.

Ubezpieczenie na majówkę kupisz bez wychodzenia z domu TUTAJ. Nie ryzykuj, ubezpiecz się!

Potrzebujesz
pomocy?
Mało czasu?
Masz pytania?
Zamów rozmowę, a nasz Ekspert wesprze w zakupie lub omówi propozycję dopasowane do Twoich oczekiwań. Brak kodu rabatowego? Nie szkodzi. Pamiętaj, że za zakup z konsultantem możesz również otrzymać zniżkę 10%
Lub zadzwoń
+48 61 656 88 80
Pn-Pt 08:00-17:00
Dziękujemy za wypełnienie formularza.
Skontaktujemy się z Tobą
tak szybko jak to możliwe.
Dla zapewnienia najwyższej jakości usług nasza strona korzysta z plików cookies. Korzystając dalej z serwisu, wyrażasz zgodę na ich przechowywanie - więcej informacji tutaj. Zamknij